Pierwszy obrońca zwierząt

Kiedy się urodził w bogatej rodzinie kupieckiej nic nie zapowiadało jak ważną postacią stanie się dla katolików. Przeciwnie nawet, lata dzieciństwa i wczesnej młodości wydawały się potwierdzać marzenia rodziców, którzy wierzyli, że ich syn Jan Franciszek dzięki pieniądzom i urokowi osobistemu stanie się kiedyś możnym panem. Późniejszy św. Franciszek mnóstwo podróżował ze swoim ojcem, który chciał ni tyle, by syn kontynuował jego dzieło, ale zdobyło potrzebne wykształcenie i obycie w świecie. Szkoła elementarna, stojąca w średniowiecznej Europie na bardzo niskim poziomie, takiej wiedzy nie zapewniała. We wczesnych latach młodzieńczy św. Franciszek uchodził za prawdziwego króla zabawy w prowincjonalnym Asyżu. To zaczęło się zmieniać, kiedy wybuchła wojna między Asyżem a Perugią. Młody św. Franciszek zaciągnął się do armii i walczył. Dość szybko jednak dostał się do niewoli, a rok więzienia katastrofalnie wpłynął na jego zdrowie. Ostrogi rycerskie pozostały poza możliwością młodego człowieka. Nastąpiła też przemiana w jego stylu życia. Wiedział, że nie zostanie rycerzem, nie miał też specjalnych inklinacji aby zostać kupcem. Jego wrażliwość pchnęła go na zupełnie inną drogę. Św. Franciszek odbył pielgrzymkę i był zdumiony ilością żebraków, jaką zobaczył w Rzymie. To wtedy ostatecznie podjął decyzję o zmianie swojego życia. Postanowił porzucić bogactwo, przywileje i zmienić swoje życie. Nie został jednak w Rzymie, tylko zaczął szukać dla siebie miejsca w odosobnieniu. Dużo się modlił i pokutował. Według tradycji w Asyżu, w kościele pod wezwaniem świętego Damiana miał usłyszeć głos Boga. Kiedy wróci do domu, sprzedał cenne sukna należące do ojca i uzyskane pieniądze przeznaczył na odbudowę właśnie kościoła, gdzie doznał objawienia. Św. Franciszek nie znalazł zrozumienia u rodziny, która kazała mu oddać pieniądze. To wtedy nastąpiło ostateczne zerwanie z domem. Szybko okazało się, że św. Franciszek znalazł naśladowców, którzy chcieli odmienić oblicze ówczesnego kościoła. Początkowo był wyszydzany i wyśmiewany. Nie wyobrażano sobie nawet, by Kościół miał zrezygnować ze swojego bogactwa. Jednak niezłomna wola, którą przejawiał św. Franciszek wkrótce przyniosła owoce. Zaczęli do niego dołączać inni, którzy często oddawali swój majątek ubogim i zmieniali swoje życie. Franciszek rozpoczął swoją posługę wśród najuboższych i trędowatych. Głosił potrzebę ubóstwa i oddania się najbardziej potrzebującym. Wraz ze swoimi towarzyszami zawiązał pierwsze zgromadzenie osób świeckich, które uzyskało w 1210 roku pozwolenie papieża Innocentego III. Kilka lat później takie same uprawnienia otrzymały kobiet, które zgromadziły żeński klasztor kontemplacyjny. Św. Franciszek pielgrzymował po Europie, a nawet dotarł do Ziemi Świętej – wszędzie głosząc swoje idee i zakładając wspólnoty. Podstawowym założeniem było życie w ubóstwie i oddanie się całkowicie potrzebującym. Reguła, którą ustanowił św. Franciszek była dość surowa, co nie wszystkim odpowiadało. Jednak Franciszek był nieugięty. Uważał, że należy żyć według wskazań Ewangelii i naśladować Jezusa Chrystusa, któremu obce były wszelkie bogactwa i władza. Na szczęście papież Innocenty III rozumiał Franciszka i zatwierdził formalnie wszystkie propozycje „biedaczyny z Asyżu”. Franciszek był niezłomny w swoich postanowieniach i zasadach. Niestety, choroby coraz bardziej mu dokuczały. Choroba oczu, której nabawił się podczas pielgrzymki na Wschód, spowodował prawie całkowitą ślepotę, Dołączyły się inne dolegliwości. Franciszek zmarł w Asyżu, tam gdzie rozpoczął swoją drogę, w1226 roku. Dwa lata później papież Grzegorz IX ogłosił go świętym. Franciszek był uważany za wielkiego przyjaciela zwierząt, które nazywał „braćmi mniejszymi”. Znane są apokryfy, które opowiadają jak oswoił groźnego wilka pustoszącego okolice Asyżu. W owym czasie taka postawa wobec zwierząt była unikatowa. Nic więc dziwnego, że świętego Franciszka uważa się za pierwszego ekologa, obrońcę zwierząt. Współczesne ruchy ekologiczne często się powołują na jego przykład.

Dodaj komentarz