Paweł VI papież przełomu

Jak skrupulatnie wyliczyli historycy Paweł VI rządził stolicą Piotrową przez dziewiętnaście lat. Dodajmy lat bardzo istotnych nie tylko dla Kościoła katolickiego, ale i całego świata. Z jego pontyfikatem kojarzymy przede wszystkim przełomowy sobór watykański, który wprowadził wiele fundamentalnych zmian. Giovanni Montini, bo takie nosił nazwisko, urodził się w rodzinie intelektualistów. Jego ojciec był dziennikarzem i parlamentarzystą. Przyszły Paweł VI był księdzem wszechstronnie wykształconym, znającym języki. Przez pół roku pracował w nuncjaturze apostolskiej w Warszawie. Chociaż ze względów zdrowotnych musiał Polskę opuścić, zostawił jej obraz w swoim sercu. W czasie drugiej wojny światowej powierzono mu obowiązki opieki nad uchodźcami. Z obowiązku wywiązał się znakomicie. Po wojnie doskonale poradził sobie Paweł VI jako arcybiskup Mediolanu. Niezwykle pracowity, uważny, otwarty na drugiego człowieka, potrafił dotrzeć do wielu środowisk intelektualnych i robotniczych, które opanowała idea komunizmu. Jan XXIII niezwykle go cenił i, kiedy zwołał Sobór Watykański II, to właśnie przyszły Paweł VI znalazł się w komisji przygotowawczej, a także organizacyjnej. W czasie trwania soboru brał w nim czynny udział, a jego zdania bardzo się liczyło. Po śmierci Jana XXIII okazało się, że to kardynał Montini zostanie jego nastepcą. Biskupi podjęli taką decyzję już po dwóch dniach od zwołana konklawe. Kardynał przyjął imię Paweł VI i pod takim był znany całemu światu. Był określany jako „papież soboru”, gdyż od razu postanowił kontynuować pracę Jana XXIII i reformować Kościół, który tego wymagał. Niezwykle inteligentny i wrażliwy na drugiego człowieka, jednocześnie pozostawał trochę chłodni i wyobcowany. Uważał, że najważniejsza jest praca. Kiedy zakończył się II Sobór Paweł VI całym sercem zaangażował się we wprowadzanie ustalonych zmian w Kościele, co wcale nie okazało się takie łatwe. Problem był już choćby z wprowadzeniem języków narodowych do liturgii. To, co dla nas jest obecnie oczywiste – w czasach tuż posoborowych budziło wiele sprzeciwu i niezrozumienia wśród starszych hierarchów kościelnych, którzy nie potrafili zmian zaakceptować. Papież wprowadzał zmiany powoli ale konsekwentnie. Zajął się też biskupami i kardynałami. To on ustalił na przykład, że każdy biskup, który skończył 75 lat składał dymisję ze swojego urzędy na ręce papieża. Zdecydował również, że kardynałowi, którzy ukończyli osiemdziesiąt tak, nie mogą brać udziału w konklawe. W niezwykle ciekawy sposób prowadził politykę wschodnią. Uznał, że świat musi otworzyć się na kraje komunistyczne, aby poprawić w nich sytuację ludzi wierzących. Rozmawiał z przywódcami ZSRR, przyjmował na audiencjach innych przywódców państw za wschodniej kurtyny. Oczywiście takie zachowanie papieża nie zawsze spotykało się z akceptacją, jednak Paweł VI pragnął zmian i wierzył, że jego postępowanie pomoże funkcjonować Kościołowi Katolickiemu w krajach Europy Wschodniej. Jako pierwszy papież odwiedził siedzibę Organizacji Narodów Zjednoczonych, gdzie wygłosił płomienne orędzie. Jako pierwszy papież tak bardzo otworzył się na pielgrzymowanie. Jego poprzednicy odbywali najwyżej pielgrzymki po Italii. Paweł VI był w Ziemi Świętej, Izraelu, USA, Turcji, Kolumbii, na Dalekim Wschodzie. Wszędzie był entuzjastycznie przyjmowany nie tylko przez katolików. Za jego pontyfikatu zaczęto oficjalnie rozmawiać z luteranami, anglikami, a także rozpoczęto dialog z Kościołem Wschodnim. Polski Kościół był też zawsze bliski jego sercu. Niezwykle cenił zdanie kardynała Stefana Wyszyńskiego i wielką przyjaźnią darzył Karola Wojtyłę.

Dodaj komentarz